Rozumiem, że innych oceniasz swymi kryteriami, swoją mentalnością. M.in. twoja pokręcona mentalność nakazuje ci mieszać tu moje sprawy rodzinne. Niezmiernie się mylisz, Moonlit nie zaprząta przesadne moich myśli. Jak już pisałem, ale ty masz problem z pamięcią lub czytaniem ze zrozumieniem, inwestowałem w niego z głową i mogę pozwolić sobie na tą stratę. Aktualnie inwestuję w potencjalny wysoki bonus za posiadanie jej akcji. Chełpisz się niezmiernie osiągnięciem historycznego dołka, ale jeśli ta spółka ma przetrwać i odrodzić się, to twoje straszące wypisywanki okażą się pozbawione znaczenia. I fakt, ile zadajesz sobie trudu, by zdołować ten kurs, świadczy niezbicie, że niezmiernie zależy ci na akcjach tej spółki. To są spadki na skromniutkich wolumenach, więc nie przesadzaj z ich rangą. Zawsze ktoś sprzedaje i kupuje, z różnymi intencjami. Nawet sprzedaż ze stratą, nawet każdą, ma sens w naszym systemie podatkowym, celem niwelowania podatku z innych zyskownych inwestycji na rachunku maklerskim. Istota sprawy tkwi w kolejnych komunikatach spółki, a nie tych obsuwach.