Druhu mój plugawy, to nie do końca było tak. Fakt, opluwanie myszowatego rzeczywiście stało się ulubionym sportem zagrodowego akcjonariatu Fluid-a. Ale po prawdzie to ja byłem tym, który biczował ... I do tego wyjątkowo złośliwie - nie dość że konsekwentnie i wbrew wszystkim twierdziłem, że to crap (co byłoby jeszcze może do wybaczenia) to jeszcze zawsze pisałem dlaczego to crap ... a to jak sam wiesz jest już krnąbrność pierwszego stopnia, podpadająca po paragraf o ćwiartowaniu jajcarnią.
Co zaś do pytania zadanego Grzesiowi o motywy kierujące Jasiem, to w sumie sam już kiedyś udzieliłeś na nie odpowiedzi. W mojej opinii starszy pan ma głęboko gdzieś stan finansów każdego innego niż on sam (plus ewentualnie członków familii). Dlatego obstawiam, że powinniśmy doczekać się jeszcze jednego zawiadomienia w trybie art. 19 ... no chyba że ktoś zwolni starszego Pana, i w konsekwencji starszy Pan poczuje się z obowiązku zwolniony.
Pozdrawiam.