Byłem i jestem oczywiście nie naganiając i nie mędrkując wydaje się ze doszliśmy już do ściany i fundy robią wymianę. Już nie ma kto oddawać bo wszyscy niecierpliwi już dawno wyszli. Boje się tylko jednego żeby to nie wystrzeliło znowu tylko żeby szło sobie powoli do góry tak profesjonalnie.