Pamiętam Luxor / dolinę królów, byłem tam w 97 roku. Inne czasy, jeszcze można było ciekawe cacka wyrwać od lokalsow w dobrej cenie. Mazur, z miłą chęcią, aczkolwiek aktualnie skupiam swoje siły gdzie indziej, tam gdzie jestem zrobimy rewolucję i przemysł 4.0 to będzie można rozmawiać. Tutaj, żeby ruszyć kobyle, to trzeba wpierw mieć pokaźne wpisowe. Niech sobie teraz fundusze elegancko cenę zbiją, wywra presję na spółce o jak najniższa cenę emisyjna. Obejmie się, a wtedy to może już będzie można rozmawiać o kolejnych inwestycjach. Pozdrawiam