jeśli naprawdę jest inwestor, który pożycza kasę na wiercenia i OIL lub firma na nasze zlecenie wykona je na podstawie planów geologicznych - to OK. Jestem skłonny zaryzykować bo jest choć niewielka nadzieja na premię za ryzyko. Ale historycznie każdy z nas akcjonariuszy z tyłu głowy ma obawę, że to jak zwykle gra pozorów. Pożyczka do przepalenia przez zaprzyjaźnionych swojaków a nasze ostatnie zastawione za pożyczkę aktywa znikną jak poprzednie. Tym razem niby lega artis. Ciężko temu zaufać..........ale cóż pozostało. Zapis akcji w DM od 15 lat dawał co najwyżej obraz naszej naiwności i bezczelności kolejnych CEO.