Nie ukrywam, że i mnie mocno zaskoczyło to, co na Poli się dzieje tym bardziej, że wcześniej miałem o tej firmie dosyć dobre zdanie. I zmieniać nie chcę, ale pieniądze lecą w dół, niestety. Przeczekałem wcześniej wiele (choćby to sprzed paru miesięcy), to i to na razie wytrzymuję, chociaż łatwo nie jest. To znaczy - zawsze na spadkach łatwo nie jest, na wzrostach - prościej :)
Ktoś napisałem na innym forum, czy też to był analityk, że Pola budowała portfel zamówień w okresie ostrej konkurencji cenowej podczas gdy inne firmy budowlane zrobiły to rok, dwa wcześniej, kiedy marże były solidniejsze. Ale także ktoś napisał, że Pola jest bankrutem i że dokłada do interesu - nie chce mi się jednak wierzyć, że firma działa po to, żeby tylko coś robić i finansować innych! Ktoś też twierdził, że Stefański sprzedał Polę z portfelem pełnym zamówień, ale o niskich marżach, więc po prostu niejako oszukał Dragadosa. No ale Dragados - co, doświadczenia w budowaniu nie ma? Nie analizował portfela zamówień? W Poli nie ma analiz, ile firma zarobi na inwestycji? Gdyby traciła, to się nadaje do podania zarządu - także byłego - do prokuratury i oskarżenie o niegospodarność.
Co do strat związanych z powodzią. Tak, budowa Mostu Północnego ewakuowana, ale nie znaczy, że nic tu się nie dzieje. Na trasie dojazdowej roboty trwają w najlepsze. Po prostu kilka dni przestoju przy samej Wiśle - ot wielka strata. Pola i tak goni i wg władz Warszawy - wykonuje plan terminowo, a nawet jest wcześniej.
Z kolei po powodzi - będzie mnóstwo przetargów dot. odbudowywania choćby dróg i mostów, więc i Pola kontrakty znajdzie - jestem przekonany.
Polecam wszystkim dokładne, na spokojnie - przeczytanie raportów: zarówno za 2009, a także za 1Q. Druga sprawa - co jutro będzie na GPW, tego nikt nie wie. Być może dalszy ciąg wyprzedaży, bo w ciągu tych ostatnich dni (powiedzmy od poziomu 22) zmieniło właściciela ok. 500 tys. papierów. Z kolei wzrosty od 15 zł do 23 były wygenerowane większym popytem, więc są wśród akcjonariuszy także te osoby, które niedawno zakupiły i teraz tracą. Są także ci, którzy jeszcze dwa dni temu ciesząc się, że w promocji kupili po 19 - teraz płaczą albo już sprzedali.
Ja bym nie płakał, z giełdą zawsze jest tak, że najgorsze decyzje podejmuje się w emocji.
mic49