Z tego co wyczytałem, to niecałe dwa tygodnie.
Wklejam w całości bez linku,
specjalnie dla ciebie:
Naczynie zostawiamy w temperaturze pokojowej (20-22 st. C). Już po kilku godzinach zacznie „pracować” – trzeba więc uważać, by nie wykipiał sok, lub postawić naczynie w misce, do której będzie ściekał. Jeśli soku jest dużo, można go zlać do osobnego naczynia. Po 4-5 dniach możemy już zacząć próbować, czy kapusta jest wystarczająco kwaśna. Im dłużej będziemy ją kisić, tym będzie kwaśniejsza. Kiedy kwaszona kapusta osiągnie odpowiedni smak (maksymalnie po 9-10 dniach), stawiamy ją w chłodnym miejscu (o temperaturze ok. 5-8 st. C), aby się nie przekwasiła.