Jeśli chodzi o brak wiarygodności, to Chabowski podpadł głównie kwestiami związanymi z ostatnią emisją akcji - przez długi czas zapewniał, że emisja na zagranicznym parkiecie (w domyśle miał to być NASDAQ) jest niezagrożona i cieszy się dużym zainteresowaniem amerykańskich funduszy a spółka nie chce rozwadniać się przy niskiej wycenie (z tego co pamiętam mówił to przy kursie koło 100 zł). Ostatecznie cena emisyjna to było 90 zł, gdzie nawet w planie motywacyjnym mieli zapisane ponad 100 a udział funduszy amerykańskich był śladowy. jedyne plusy, to że w emisję wszedł EBOiR oraz że dodrukowali mniej akcji niż pierwotnie planowali.
Druga rzecz to spotkanie z FDA - miało być jeszcze w 2017 roku, ale później stwierdzono, że spotkanie będzie miało większy sens po zakończeniu III fazy badań klinicznych. O ile nie czepiam się terminowości, bo w tej branży opóźnienia to smutna norma, o tyle o tym kiedy należy odbyć spotkanie z FDA, można było pomyśleć wcześniej i niestety nie najlepiej to świadczy o planowaniu strategicznym w spółce.