Generalnie wytłumaczenie jest proste. Wielu nie lubi mrozić kasy i grają sobie dopiero wtedy jak dostrzegą zmianę trendu. Wolą wsiąść 10-20% wyżej, ale w tym czasie zarabiają gdzie indziej. To już zależy od strategii gry.
Jak dla mnie Bowim został zbyt mocno zmasakrowany i bez wyraźnego i stabilnego wzrostu nikt się tym nie zainteresuje. Jak będzie gwałtowne wybicie, to ludzie się szybko wysypią i nie wiadomo czy popyt będzie na tyle mocny żeby zatrzymać podaż. A jak tak będzie sobie rosło tygodniowo 0,5-1 zł, to kółkowicze nie będą mieli za bardzo pola do popisu i stąd sobie pójdą oddając akcje, a z kolei zachęci to nowych akcjonariuszy, którzy stoją z boku i obserwują sytuację.
Wskaźniki są mega atrakcyjne brakuje tylko impulsu. Jakby człowiek miał szklaną kulę, to sam wyrzuciłby akcje po szacunkach i dobrał prawie 40% niżej, no ale kto by przewidywał wtedy że kurs zostanie aż tak zmasakrowany, tym bardziej że inne stalowe zachowywały się inaczej. Na Cognorze widac było, ze szykuje się podobna akcja, ale została powstrzymana przez prezesa. Gdyby nie skupił akcji, to podejrzewam, ze kurs orbitowałby tam w okolicach 3,5.