kurs podbijany jest podbity z rana o grosz, a teraz utrzymywany przerzucaniem akcji z kieszeni do kieszeni...
jakiś spekulant z ulicy usiłuje ograć resztę drobnicy na wczorajszym odgrzewanym kotlecie o zaklepaniu dywidendy, co już dawno jest zdyskontowane...
pytanie: czy wywali przed dywidendą? czy tylko podbija, by potem odcięcie było wyżej?
oba warianty są równie prawdopodobne
tu już wcześnie powinno być jakieś odreagowanie, mocne i poparte nie tylko wolumenem, ale zwiększonym i stałym wzrostem liczby kupujących...
za sygnał niepokojący uważam zmniejszenie udziałów przez głównego akcjonariusza (MCI), który może nadal powoli zmniejszać ilość akcji i powoli sypać makulaturą w rynek
jeśli zaś tu kurs i płynność w zasadzie rozgrywa prawdopodobnie tylko MCI, wywalając walor, trudno mówić o odrabianiu strat w spółce, w której widać wieloletnią ewakuację...
wczorajsza podbitka na małym wolumenie może okazać się fejkowym wybiciem, jakie tu nieraz bywały