Obecnie jedyną wartością Luximy jest jej miejsce na New Connect i fatalny bilans - o czym na końcu. Ponadto kiedyś w miarę rozpoznawalna nazwa u klientów rozrzuconych po świecie. Firma miała ponad 2 mln zobowiązań, strat narastająco ponad 2 x więcej. Wyceniana jest (kapitalizacja na NC) na 2,6 mln i za mniej więcej tyle sprzedano budynek na pokrycie zobowiązań. To oznacza że idzie w kierunku spłaty zobowiązań, wyzerowania firmy i być może wyprowadzenia jej z giełdy, chyba, że dla nowego właściciela akcji i budynku miejsce na giełdzie i ta nazwa ma jakąś wartość.
Jesteśmy solidnymi, wypłacalnymi bankrutami z przyszłością, tylko to chyba nie będzie nasza przyszłość bo my do niczego już nie jesteśmy potrzebni. To naszymi pieniędzmi (obniżającymi się kursami - wartością akcji) opłacano pracowników Zarząd i wszystko dookoła. Widać to ewidentnie. Nas - plankton giełdowy wyrzucą jak zużytą prezerwatywę, bo w starym nowym miejscu będzie w istocie nowy podmiot, który zajmie miejsce starego - wyzerowanego podmiotu o nazwie Luxima. Nawet, jeśli pozostanie NIP i Nazwa.
Akcjonariusze starej Luximy podzielą sie na dwie części. Starzy - zostaną z niczym, nowi przejmą majątek w istocie za to, że wcześniej tym majątkiem sobie płacili za nicnierobienie. Genialnie proste robienie wydmuszki z firmy.
I być może Luxima nawet będzie istnieć, bo teraz nowy podmiot będzie mógł zasuwać z produkcją nie płacąc podatków przez długi czas, bo będzie miał prawo odliczania strat z lat poprzednich. A tych strat jest ponad 5 mln złotych i nadal są do odliczenia od przyszłych zysków :))))
Genialne. Można się wiele nauczyć od szulerni.