tak”
Rainbow stawia na zimową egzotykę, ale ma problem
Konflikt na Bliskim Wschodzie odbił się też na kondycji touroperatorów oraz popycie na podróżowanie. Tak jak w branży lotniczej – zwiększona niepewność klientów wpływa na wstrzymywanie się z decyzjami zakupowymi. I choć popyt na podróże w miesiącach wakacyjnych do tradycyjnie letnich destynacji powrócił, wielką niewiadomą pozostaje sezon zimowy. To kluczowa kwestia choćby dla Rainbow Tours, czyli prekursora egzotycznych destynacji zimą. Touroperator ma także w tym roku ambitne plany wzrostu w tym segmencie.
– Mamy nowości, bezpośrednie loty szerokokadłubowymi samolotami do Kostaryki, Malezji, a także drugie destynacje w Wietnamie i Meksyku. Mamy zamiar wrócić do Wenezueli, którą musieliśmy w połowie sezonu skasować. Nasza oferta ma być wyraźnie większa od roku poprzedniego, ale tu też bardzo dużo zależy od sytuacji geopolitycznej – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Maciej Szczechura, prezes Rainbow.
Sprawdź najlepsze oferty na wczasy
Side od 2817 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Słoneczny Brzeg od 2161 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Hurghada od 1899 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Reklama interaktywna, dane dostarczone 24 minut temu przez Wakacje.pl
Trudne Karaiby
W niedawno zakończonym zimowym sezonie szczególnym wyzwaniem dla touroperatora okazały się Karaiby. Najpierw w styczniu przewoźnik odwołał wszystkie loty na Margaritę w Wenezueli z powodu zbrojnej interwencji USA oraz obaw o bezpieczeństwao a kilka tygodni później pojawiły się turbulencje związane z lotami na Kubę. Amerykańskie sankcje sprawiły, że na Kubie zabrakło paliwa do tankowania samolotów, więc przewoźnicy czarterowi musieli wykonywać dodatkowe postoje techniczne w innych krajach w celu dotankowania samolotów. Rainbow nie zraża się jednak i chce wrócić do obu krajów.
– Jeżeli chodzi o Wenezuelę, to my ten kierunek bardzo lubimy. Na Margaricie są bardzo dobre hotele o dobrej jakości, to jest produkt który się bardzo fajnie sprzedaje. A ponieważ już nawet amerykańskie linie zaczęły tam latać, to liczymy na to, że też będziemy mogli tam wrócić. W tej chwili dla nas największą przeszkodą jest trzeci poziom ostrzeżenia polskiego MSZ dla Wenezueli – mówi Szczechura.
Foto: r.pl
Czy MSZ działa opieszale z czarną listą? „Zdecydowanie tak”
Chodzi oczywiście o listę krajów, przed podróżą do których ostrzega MSZ.
– Mamy tu do czynienia z paradoksalną sytuacją, gdzie my wiemy, że na Margericie jest bezpiecznie, a z drugiej strony MSZ dalej odradza podróże do tego kraju – mówi Szczechura.
Czy według niego MSZ zbyt opieszale podchodzi do kwestii aktualizacji tej listy?
– Zdecydowanie tak. Wenezuela jest takim przykładem, gdzie poziom należałoby już obniżyć, lub wrócić do odmienny poziomów dla różnych regionów tego kraju. Takich przykładów jest więcej – przy okazji wojny w Zatoce Perskiej umieszczono na liście Malediwy i Sri Lankę, gdzie wprowadzono najwyższy stopień zagrożenia uzasadniając to tym, że większość lotów to połączenia przesiadkowe przez Dubaj. A my jako biuro mieliśmy bezpośredni czarter na Sri Lankę, który musieliśmy de facto z tego powodu skasować – mówi.
– Komunikaty MSZ są potrzebne i dobrze, żeby podróżujący byli świadomi ich istnienia. Równie ważne jest jednak to, żeby aktualizować je stosownie do sytuacji jaka jest na miejscu – mówi prezes Rainbow Tours.