Czasu ostatnio akurat mam całkiem sporo, bo chwilowo nie chodzę do pracy z powodów zdrowotnych. Taki bonusowy pakiet „slow life”, tylko zamiast sanatorium mam m.in. to forum. Jedni w tym czasie oglądają seriale, inni uczą się piec chleb na zakwasie, a ja nadrabiam klasykę gatunku pod tytułem „lecimy na 20 groszy”. Każdy rehabilituje się jak potrafi.
Hasło „lecimy na 20 gr” jest jak zaklęcie bo nie trzeba go uzasadniać, wystarczy powtarzać. Też mnie zawsze zastanawia, czemu akurat 20 gr, a nie 10, 5 albo od razu 1 gr, skoro już lecimy po bandzie. Może to jakaś psychologiczna bariera trolla, niżej już się nie da zejść w komentarzu…;)