No proszę, jednak mają serce, jednak łaskawie pochylili się nad losem biednego klienta odpisali, w końcu komuś coś kliknęło.
"Informujemy, iż blokada wypłaty nie powinna zostać nałożona. Przepraszamy za opóźnienie w wypłacie. Wypłata wyjdzie z banku kolejnego dnia roboczego."
Ciekawe, czy zadziałała magia forum, czy to, że zagroziłem, że znikające pieniądze zgłoszę na policję, a zgłoszenie roześlę po wszystkich możliwych mediach z nadzieją, że ktoś się zainteresuje.
Patrząc na sprawę może za bardzo się uniosłem, może powinienem przyjąć ton bardziej błagalny, bardziej się ukorzyć, przeprosić, że chciałem wypłacić swoje pieniądze. Uważam jednak, że mój wpis zdesperowanego leszcza może być cenną relacją dla inwestora czynnego lub potencjalnego. Na zaprezentowanym przykładzie widać, że Dom Maklerski to określenie chyba trochę na wyrost. Nie nazwałbym tego nawet kasynem. To jest tylko ładnie odmalowany stolik do gry w 3 karty stojący na bazarze gdzieś między babą z pietruszką a gościem z tureckimi swetrami. Kuglarz ma szybkie ręce, a dookoła stoją draby pilnujące, żeby nikt ewentualnie nie odszedł z gotówką. Możecie się cieszyć, że owszem, dymają, ale w Waszym interesie, dla Was, bo przecież macie z tego dolę. Możecie też się dziwić dlaczego tak wspaniała spółka jakoś na złość wciąż nie rośnie. Nie urośnie, jedni mogą tłumaczyć to karmą, inni klątwą, pechem. Co bystrzejsi dostrzegą, że poważny inwestor kupy nawet patykiem nie ruszy, a leszcze będą do końca swych dni czekali wystrzału na papierze... toaletowym.