Ma tektoniczne tąpnięcie pod powałą i nieustanny wodospad życiowy (i nie chodzi w tym wypadku o słowo w rozumieniu życie) dlatego można co najwyżej analizować te analtrollowe jęki w kategoriach folkloru bakteryjnego końcowego odcinka przewodu jaśniePańskiego... Wiwat maj !!! Trzeci maj !!! Niechaj trollom urwie jaj !!! Pozdrawiam rozśpiewaną kompaniję bijącą trolle jak kacapów przy użyciu słownych armatów :)