gdy Westa pokaże, że jet zysk i ciężar długu nie będzie ich przygniatał. Bo gdy 1/5 przychodów (albo inaczej mówiać więcej niż zysk) idzie na spłatę zadłuzenia to sytuacja trochę jak z kowalskim co zarabia 1500 a odsetki od kredytu mieszkaniowego prawie dwa tysiące.
Nie sposób nie doceniać, że rośnie im sprzedaż (brawo), ale chyba każdy widzi, że to jeszcze mało a czas leci. Ja nie dokupuję, ani nie sprzedaję.
Będę obserwować, bez względu na kurs.