Klasyka. Kto ma jakieś doświadczenie na giełdzie widział już podobną sytuację wielokrotnie. Mocny wzrost kursu pod wynik. Wynik rewelacyjny, lepszy od konsensusu i kiedy większość maluczkich oczekuje mega wystrzału przychodzi zimy prysznic i zamiast walki o akcje mamy wodospad i tzw realizację zysków . To klasyka, nic nadzwyczajnego. Panikarze się pozbędą się akcji i karawana znowu dalej pojedzie. A panikarze odkupią drożej i na tym to polega. Perspektywy na co najmniej kilka lat są bardzo dobre. Wystarczy zacisnąć pośladki i trochę poczekać a zysk będzie minimum godny. Ale co kogo zadowala, kilkanaście procent zysku to też bardzo fajny zarobek. Każdy ma swoją strategię, raz się sprawdza raz nie. Pozdrawiam wszystkich.