Bo po tych wszystkich zawirowaniach ludzie na potęgę sprzedawali, żeby się tylko pozbyć tych akcji.
Nie zaglądałem Zbyt często na rynek przez ostatnie pół roku i kiedy wczoraj przyjrzałem się paru spółkom, to byłem w szoku ile mogą kosztować spółki, które zyski przynoszą... dobre, solidne spółki za 50% tego co jeszcze rok, półtora kosztowały.
To nie dziwne, ze i tutaj tak słabo.
Poza tym niech mi ktoś powie, co ma na celu ktoś, kto dziś sprzedaje 250 sztuk ok 1,36 ?
Teraz z akcjami zostali już tylko najwytrwalsi, wiec skąd taka podaż na takich poziomach? Przecież od samego skupu moznaby podnieść kurs do 1,60-80. I wtedy dopiero zacząć cokolwiek wystawiać na sprzedaż. A tak kurs zrzucany jest na takich poziomach, jak poszło na 1,30 to tez od razu byli chętni do sypania drobnymi. Po co?