Tym bardziej, że szanse w nadchodzącym roku są dwie a nie jedna. To trochę tak jakby mieć dwie spółki, jeśli przyjmiemy dla każdej prawdopodobieństwo sukcesu na 50%, mamy 75%, że przynajmniej jedna wypali. Jeśli przyjmiemy po 70% szansy (myślę że to fair oszacowanie) to już mamy 91% na sukces przynajmniej jednej. Przy założeniu że komercjalizacja zależy głównie od czynników technicznych czyli zdarzenia są niezależne.