oj wyczuwam tu brzydki zapach konfliktu mniejszościowych z zarządem. Coś ala ropki bis (dla niewtajemniczonych Ropczyce-spólka, którą właśnie zdejmują z gpw). Tu pewnie jest inna sytuacja właścicielska, ale klimat ten sam.
A może wszystkiemu jest winien sypacz-trzymacz?
Może ktoś się pokusi o diagnozę.