Wiemy o tym od dawna tylko co z tego. Malo to spółek w ktorych insajderzy brali a kurs i tak lecial? Bo bylo im to na rękę. Bo pakietowki to byly elementy większych rozliczen. A my nie mamy jak sie z nimi rozliczyc. Mamy tylko straty na nieplynnym papierze ktorego pies z kulawa noga nawet omija. A jutro wynik i jak nie zobaczę 4m w 4kw to uznam ze mnie grubo oszukano i na zadne obietnice czy zapewnienia juz 3osobowego zarzadu tu juz się nie nabiore. Choc uwazam ze o to im wlasnie chodzilo.