Tutaj wygrają najbardziej cierpliwi. Znajomy pracuje jako ekspedytor na wschodniej granicy i mówi, że od listopada ub.r. imporotwane są ogromne ilości blachy, stali i aluminium. Przez ostatnie pół roku trend się nie zmienił i cały plac magazynowy mają załadowany. Zmienili nawet system czasu pracy bo nie wyrabiają z robotą.Te wszystkie materiały idą do spółek stalowych i są to ilości nie widziane od bardzo wielu lat. Jeśli popyt utrzymuje się tak długo to tutaj przez najbliższe 2-3 lata możemy być spokojnie o wyniki.