a kto ci każe czytać to, co piszę?
nie męcz się...
masz problem, bo nie zarabiasz na dacie?...
i infantylnie myślisz, że z powodu moich wpisów kurs szoruje po dnie?
nawet nie współczuje ci takiego myślenia...
wciąż nie możesz się pochwalić, że zarobiłeś na giełdzie i na tej spółce? - tak mi przykro... :D
ale pisz dalej, mnie nie przeszkadza twoje czy czyjekolwiek wypłakiwanie się na mnie... :D