A co tu komentować artykuł z marca będący kontynuacją jego "odkryć" ze stycznia czyli słynnego " Mostostal Export w mętnych wodach Tarantogi". Od tamtego czasu wiele rzeczy stało się jasnych i "Pan Dziennikarz" zakończył radosną twórczość.
PS.
Odgrzewanie tak starych kotletów grozi botulizmem.