Mylisz się przyjacielu, jest wprost odwrotnie, dlatego wszyscy profesjonalni inwestorzy jej używają.
Zgadzam się, że wiele zależy od poczynionych założeń. Dlatego udostępniam cały arkusz, a nie tylko cenę docelową. O założeniach możemy dyskutować, możemy je porównywać, kwantyfikować inne założenia, podstawiać do modelu i analizować wynik.
Możesz podstawić takie liczby, które dadzą cenę docelową na poziomie np. 10, czy nawet 100 PLN, ale jak na to spojrzysz, to będzie widać jak na dłoni, że taki założenia są nierealne do zrealizowania w rzeczywistości.
W końcu dotrzesz do założeń, które wydają się realne i osiągalne, a za nimi ujawni się wycena. Tak to działa. Nic lepszego nie ma.