1. jesteśmy krajem ościennym dla wojny, która potrwa lata. To samo w sobie oznacza większy napływ ludzi do pracy i większą odporność na recesję - i dobrze, bez tego napływu płacilibyśmy dzisiaj za hydraulika, malarza i kuriera 2-3x więcej niż płacimy - to jest oczywiście na plus do GI
2. ew. recesje na świecie (USA? Chiny i EU na pewno) niby przymrażają rynek pracy, ale biorąc pod uwagę naszą sytuację makro i strukturę pracowników + fakt, że każdy ruch na rynku pracy jest dobry dla GI - sytuacja makro jest raczej na plus/ obojętna.
3. na największy plus dla nas natomiast wpływają stalowe nerwy - wiemy co mamy w portfelu, włosi w końcu albo odpuszczą, zwiększą FF i zostawią to na GPW (1% szans), albo zaczną nas wzywać (99%) - najpierw za 1.8, potem 2.2, aż w końcu zrozumieją, że to strata czasu i przepalanie kasy na legal. Ja powoli akumuluję, przekroczyłem 150k papiera i szczerze powiedziawszy nie będę miał żadnego problemu z tym jeżeli słupy zrobią jeszcze kilka razy akcję sypania włoskim papierem po 1.4-1.5. Jak już pisałem wcześniej, będę zbierał jak leci poniżej 1.5. Jeżeli ktoś z Was jest już zmęczony to wbijajcie na priv - z chęcią od Was odbiorę papier, zarezerwowałem sobie sporą rezerwę na zakupy. PDW (pozdrowienia dla wytrwałych ;-))