Kolorowy wiatr to mi się tylko kojarzy z wiatrami z "czterech liter". Znam go z innych forumowych spółek i tam właśnie poległ... lub ledwo piszczy. Kolorowy - mam dla Ciebie jedną radę, a mianowicie postaraj się skłonić głowę, razem z korpusem i jeśli temu dasz radę to ze skuloną głową rozpędź się jak najszybciej potrafisz i uderz w najbliższą ścianę... Powinno Ci przejść. A jak Ci nie pomoże to weź znajdź kozę, wsadź jej tylne nogi do gumiaków i ... To Ci pomoże, bo żaden lekarz Cię nie uratuje.
BBBBBBUUUUUUHHHHHHAAAAAHHHHHAAAA