Jeśli protesty okażą się duże to rząd się przestraszy i faktycznie będzie skokowy wzrost zakażeń a zaraz po nim zakaz zgromadzeń. Sytuacja w kraju robi się coraz bardziej beznadziejna a widmo wyjścia z UE staje się coraz bardziej realne. Jak do tego doszło że rządzą nami takie miernoty?