Słuszna uwaga.
Niemniej, ktoś się przy tych akcjach kręci lecz jeszcze nie w tą stronę nimi kręci.
Moim zdaniem, nie czekamy na dobre wyniki czy na infa o intratnych ukraińskich kontraktach lecz na inwestora branżowego, który zmniejszy zadłużenie i ew. powiększy grupę i jej wydolność oraz ustabilizuje zbyt na stal wojskową, co powinno do akcjonariatu Cog przyciągnąć nowe rzesze finansowych inwestorów, którzy wówczas ustabilizują kurs na wyższym poziomie.
Moim zdaniem, tak radykalne przestawienie produkcji spółki na stal wojskową musi oznaczać posiadanie mocnego lobbysty w tych kręgach, bo wejście na takie dość hermetyczne państwowe rynki wojskowo-zbrojeniowe wiąże się np. z dużym ryzykiem zmian politycznych, a które można zminimalizować poprzez jakieś właśnie (międzynarodowe?) powiązania kapitałowe spółek.
Ukraina to wielki rynek militarny, z samego eksportu uzbrojenia mają roczne przychody za ok. 700 mln dolarów ale muszą poprawić tandetność swoich wyrobów, więc to może być żyła złota dla Cog.
Oczywiście trudno przewidzieć parcie obligatariuszy na akcje Cog, niemniej odpowiednie powiązania kapitałowe mogą być też gwarancją żywota kapitału obligatariuszy.... niemniej, żywot leszcza jest smętny ;)