Witam,
mówił Pan, aby o spółki notowane na giełdzie pytać prezesów tych spółek.
Napisałem w czerwcu do jednej z pytaniem, kiedy można spodziewać się aktualności?
Odpowiedź:
"filmik na pewno pojawi się w lipcu."
Mamy 21września i nic.
Nie będę podawał nazwy spółki, ale jako akcjonariusz uważam to za słabe podejście.
Moje pytania:
Co Pan myśli o takim postępowaniu?
Czy prezesi spółek nie mogą wziąć przykładu z aktualności Plw, tym bardziej, że na pewno ich przygotowanie zajęłoby mniej czasu (mniej informacji i pytań) niż Panu?
Pozdrawiam.