A tam lockupy, formalności same to jest pewnie rok, prospekt, komisja itd. Poza tym to nie idzie do byle kogo i nigdy na rynek. Columbus wszedł w to grubo. Nie dość, że kasa wpłacona na rozwój plus sygnują ich wszędzie własną i to już całkiem mocną marką. To się zresztą wpisuje w ich biznes. Zobaczymy kto objął akcje bo ci mocniejsi przekroczą pewnie progi. To mi przypomina bliźniaczo sytuację z Columbusem z początków. Tu jeżeli wypali a na to wszelkie znaki na to wskazują to będzie mega, moim zdaniem 1z 3 „nóg” Columbusa. Ale tego dużego, z planów DZ. W nie można by nie wierzyć kiedyś. Ale dzisiaj? Zostawmy ten temat. Póki co to na tym forum spokój, można wymienić poglądy, nie ma czubków. Ale przyjdą razem ze wzrostem zainteresowania i obrotów. Tyle wg mnie ważne: Idzie dobre, szybko...