Do DLC jestem nastawiony bardzo sceptycznie, ponieważ jak wspomniałeś sama podstawka sprzedała się źle. Więc jaka jest podstawa sądzić, że z DLC będzie jakkolwiek lepiej? Nie rozumiem w ogóle sensu powiem szczerze tego DLC, jaki jest sens pakować w to kasę skoro podstawka była raczej porażką? Jak rozumiem że development zaczął się grubo przed premierą, i nie przewidzieli tego jak bardzo tragicznie Cronos się sprzeda...
Jeżeli Paramount bierze na siebie marketing, to znaczy że proporcjonalnie zysk na każdej sprzedanej sztuce będzie dla Bloobera niższy, nic nie jest za darmo. Rozumiem to, bo widać że chcą zreanimować tę markę do bardziej masowej widowni co widać chociażby po takich ruchach jak kolab z WOTC pod nowy dodatek do MTG. Może się to udać, a możę się to nie udać. Na dzień dzisiejszy Star Trek to marka niszowa dla wąskiej grupy fanów. Szczególnie, że w PL Star Trek nie był zbyt popularny więc Bloober nie będzie mógł zbytnio kosić "patriotycznych" klientów z PL.
To że każda gra będzie tańsza nie znaczy w sumie nic. Bo to nie chodzi w tym momencie u Bloobera o budżet, a o marże na sprzedanej sztuce, a te się okazują po Cronosie dosyć żałosne. To ja nawet nie chcę myśleć co będzie w przypadku marży na wylicencjonowanych markach czy w ogóle WFH jak w przypadku SH1RE.
A CDPR nie musiał za bardzo nikogo przekonywać w przypadku Cyberpunka. Po pierwszym trailer+gameplay światowy hype był nie z tej ziemi, przy premierze hype na Cyberpunka dorównywał temu z GTA. To zupełnie dwie różne skale...