Słuchaj — gdyby miało naprawdę spadać, przy tej płynności kurs dawno byłby w okolicach 17 zł. Pisałem już chyba z dziesięć razy, że obecnie poruszamy się w przedziale 25–27 zł przy mikro obrotach. Aż do espi.
Gdyby sytuacja była zła, wystarczyłoby, żeby jeden fundusz sprzedał 100 tys. akcji i praktycznie zgasiłby tu światło. Z drugiej strony, gdyby pojawił się pozytywny sygnał, jeden fundusz wchodząc z kapitałem 1 mln zł mógłby spokojnie wyciągnąć kurs w okolice 35 zł. Wystarczy spojrzeć na arkusz zleceń.
Patrząc na otoczenie makro i geopolitykę, kurs teoretycznie powinien być znacznie niżej. A jednak nie jest — i to jest właśnie najciekawsze pytanie: dlaczego? Analiza techniczna nie pomaga. To może fundamenty?
Doceniam że starasz się logicznie pisać. Powtórzę jeszcze raz w tamtym roku była jedna wojna i kurs w listopadzie grudniu spadał do 23. Dziś wojna jest i na Bliskim Wshodzie i rolewa się na ekonomicznie i finansowo strategiczne punkty a kurs jest w okolicach 25. Dlaczego?
Pewnie tylko Yoksi i Pokerzysta znają odpowiedz