Mogę zrozumieć, że Tuskowi zajęło 20 lat ewolucji przeobrażenia się z solidarnościowego chadeka w brukselskiego liberalnego lewaka. To jest możliwe.
Natomiast Czarzasty z całą swoją czerwoną ferajną przeobraził się z czerwonego moskiewskiego komunisty w zachodniego socjaldemokratę decyzją Biura Politycznego PZPR w jedną noc podczas ostatniego, XI Zjazdu PZPR, który odbył się 29 stycznia 1990 roku. Delegaci podjęli uchwałę o rozwiązaniu partii i słynne hasło Mieczysława Rakowskiego: „Sztandar wyprowadzić”. Bezpośrednio po tym, większość delegatów przekształciła zjazd w kongres założycielski SdRP.
Cud niebywały.