Powód mojego tu przebywania jest jeden.
To świetny przykład tworzenia się pewnej zbiorowości ludzi, którzy utraciwszy dużą część posiadanego kapitału
sami siebie wspierają, żyjąc marzeniami. Ta grupa odzwierciedla psychologię inwestowania i wraz z niespełnieniem się scenariusza jaki sobie wymyślili ulegnie rozpadowi. Dzieje się tak dlatego, że coraz więcej poszczególnych jednostek dochodzi do wniosku, że prawda jest inna i trzeba prędzej czy później pogodzić się z tym co stało się wcześniej. Oczywiście przy tym stanie rynku nikt nie zainwestuje w bankruta złamanego centa, więc w zasadzie koniec tu już nastąpił. Chodzi jedynie o to, aby ta prawda dotarła wreszcie do świadomości uczestników tego orszaku pogrzebowego. Interesuje mnie czas jaki musi minąć i jego proporcionalność do pokładu nadziei jaka tu jeszcze pozostała. Pomimo czywistych i bezdyskusyjnych dowodów, nie dociera to do uczestników tego zgromadzenia tak długo jak pozostają razem. Można to przyrównać do zachowania się uczestników protestów, kiedy to jednoska w grupie przejmuje zupełnie inne cechy i zachowuje się tak jak osobno nigdy by się nie zachowała. To ciekawe zjawisko, które prowadzi do całkowitej straty posiadanego kapitału, pomimo tego iż zostali wczesniej wielokrotnie ostrzegani o zagrożeniu jakie się pojawiło.
Chodzik księżycowy
Inaczej mówiąc to studium głupoty ludzkiej