wyniki nie sa az tak zle, ja obstawialem 5-7 mln straty netto, koszt surowcow jest zabojczy i predko sie to nie zmieni - w tym kontekscie wypowiedzi forumowiczow, ze teraz bedzie lepiej, bo zakontraktowali tani surowiec sa smieszne, a brednie o rebrandingu, nowej polityce to idiotyzm
dodatkowo czytajac raport widac, ze zarzad slabho kuma, albo swiadomie oszukuje - jak moze byc poprawa wynikow w kolejnych kwartalech, jesli teraz nastapi spadek sprzedazy - czy Wilbo nie ma kosztow stalych? otoz ma - m.in. pensje zarzadu, rady nadzorczej (ktorzy de facto nie maja akcji spolki, czyli specjalnie sie z nia nie utozsamiaja)
pisanie o tym ze szczyt sprzedazy byl przesuniety to bzdura - zakupy wielkanocne skonczyly sie rowno w sobote 23 kwietnia, zeby towar byl dostepny w pierwszych trzech tygodniach kwietnia, wilbo musialo go sprzedac jeszcze w marcu i wykazac naleznosci w bilansie