Gdy wszyscy trzymają to musi być popyt aby rosło. Odkrywcze? :)
Główny problem to zbyt duża różnica między zleceniem sprzedaży, a kupna. Co tylko przyciąga spekulantów, a wynika właśnie z tego, że nikt, nawet ta spekuła, niechce tanio oddawać. Z drugiej jednak strony, nowi nie wchodzą, bo by musieli podbić kurs. A gdy ktoś sypnie to od razu robi się -5/-10% i to może świeżaków boleć