jak uczelnie chcą z tymi niemotami współpracować to wprost trudno pojąć .
taki profesor popatrzy z ciekawości na kurs pracodawcy osoby przysłanej to powinien drzwi otworzyć , za kołnierz wziąć i kopa zasadzić i powiedzieć precz nieudacznicy co 10 lat nie potraficie nic zrobić .