Problemem rynku UE jest ruska stal która wjeżdża przez Turcję.
Okazuje się, że teoretycznie nie ma dostaw z Białorusi, Ukrainy i od ruskich a tymczasem na rynku przez cały 2023 rok była nadpodaż prętów zbrojeniowych.
Większość sankcji unijnych to fikcja. Hutnicy to nie rolnicy. Ich protestu nikt nie zauważy a eurokraci będą udawać, że cieżko pracują. Tymczasem jedyne co robią to rozdają nieswoje pieniądze i jeszcze oczekują podziękowania.