Kopalnia MARANDAniegdyś należała do spółki Metorex – południowoafrykańskiego przedsiębiorstwa górniczego, które koncentrowało się na klasycznym wydobyciu metali bazowych, bez odzysku indu. Dziś, przy zmienionych realiach rynkowych i technologicznych, zasoby te stanowią istotny potencjał rozwojowy projektu.
Jak wyjaśnia Jonasz Drabek, prezes zarządu Bumechu, największym atutem projektu jest to, że kopalnia Maranda dysponuje już istniejącą infrastrukturą: szybem, wyrobiskami podziemnymi oraz zakładem wzbogacania. Jak informuje, kopalnia Maranda jest kopalnią głębinową, z dotychczasowym wydobyciem realizowanym na 10 proc. obszaru koncesyjnego na głębokości od 100 do 330 metrów pod powierzchnią ziemi. Dodatkowym atutem ma być lokalizacja w pobliżu kompleksu Palabora Mining Company, co ma zapewnić dostęp do infrastruktury hutniczej, zaplecza logistycznego oraz wykwalifikowanej kadry. – Wprawdzie infrastruktura kopalni jest nienajnowsza, ale właśnie dlatego udało się nam przekonać dotychczasowych właścicieli, że jesteśmy europejską firmą, z doświadczeniem i dostępem do technologii, które pomogą unowocześnić zakład wzbogacania rud i zastosować najnowsze metody badań geologicznych – dodaje.
– Wchodzimy w gotowy organizm górniczy – z szybem, zakładem wzbogacania rud i ciekawym złożem złotonośnym, wymagającym jednak dalszych badań geologicznych. To duży potencjał, którego znaczenie dla nowoczesnej gospodarki i technologii dopiero w pełni odkrywamy. Równolegle rozwijamy nasze projekty krajowe i międzynarodowe, budując zrównoważony portfel w strategicznych sektorach surowcowych i energetycznych – podkreśla prezes spółki.