Wątek z gatunku tych refleksyjnych.
Nie dziwi Cię kompletny brak zainteresowania, przy ogólnej pompie, podkreślam - kompletny brak.
Nie namawiam do kupna/sprzedaży, po prostu się dziwuję, że perspektywiczna spółka, w zasadzie bez większych zagrożeń, a z ciekawymi i nie wziętymi już teraz z sufitu perspektywami, jest tak zlewana przez szeroki rynek?
Sam miałem sporo wątpliwości, ale ostatnia konfa dużo z nich rozwiała. To co mi się szczególnie spodobało, że zrobili już soft pod większość interesujących na rynku sprzętów i potencjalne nowe integracje będą znacznie szybsze niż te początkowe, które trwały kilka klka miesięcy.
VCAST to zupełnie inna bajka - tu może być casus Yoshi albo znacznie lepiej - moim zdaniem zupełnie inny kaliber i potencjał.