a może jednak inwestorzy patrzą na to bardziej trzeźwo niż niektórzy forumowicze z bankiera?
Co po kontrakcie życia, skoro notują straty na toczących się projektach? A jeśli kontrakt życia okaże się nie tak zyskowny jak zakładali i przez te oraz najbliższe miesiące będzie ciążył spółce (np. blokował zasoby spółki)? Co po realizacji kontraktu życia skoro po H1 jest dalej strata i pojawił się tylko jeden większy kontrakt (nestle)?
Nie twierdzę, że odpowiedzi na ww. pytania są dla spółki zawsze niekorzystne, jednak myślę, że warto czasem zdjąć różowe okulary i starać się widzieć zagrożenia.