kredyty od Orlenu to dobrze i niedobrze,podobnie jak cashpolling,można wykorzystać w interesie spółki,lub,gdy intencje akcjonariusza dominującego są nieczyste,przeciw.Z jednej strony żadna inna spólka nie ma takiego komfortu bezpieczeństwa,że na "telefon"w razie potrzeby dostaje na finansowanie inwestycji,z drugiej strony,skoro taki kredyt mamy na "telefon",a przynajmniej 2 mld z dostępnego w 23' kredytu nie zostało wykorzystane,po co był zaciągnięty w 23'?Może chodziło o pokazanie Nam zadłużenia Energi,byśmy o dywidendzie zapomnieli?gdy Orlen czerpie z Energi pełnymi "garściami",gdy dodamy do tego ponad 1,4 mld zysku tylko za lata 20-21-22,który "pompuje" 8 x ponad ustawowe minimum kapitał zapasowy w EOP,zamiast być wypłacony w formie dywidendy dla Energa sa,to wyłania nam się obraz niecnych planów poprzedniej ekipy wobec Nas.Jednym słowem, chcieli Nas "trzasnąć" na duuużą kasę.Co z tym zrobi obecna ekipa?nie wiem,ale istnieje taka możliwość byśmy mieli i dywidendę i zakończyli spór z Orlenem,wszystko jest kwestią odrobiny dobrej woli Orlenu,prezes Fąfara ją deklaruje,My czekamy na konkrety.