Zapomniałeś małpoludzie napisać, że pismo "przypominające" od windykacji nie tylko przerywa przedawnienie, ale jest w sądzie niepodważalnym dowodem na dług. Jak by długu nie było, to windykacja nic by nie wysyłała. Wystarczy w sądzie pokazać pismo i sąd przydziela komornika. Zgadza się? He he