Z wieloma aspektami się zawsze z Tobą zgadzam, ale tutaj w jednym nie mogę. Jeżeli spółka decyduje się być na GPW to według mnie powinna utrzymywać minimalne relacje z inwestorami. Tutaj mamy ograniczenie do wymogów - czyli raportowania. Rozumiem, że komunikatów, które nie są cenotwórcze nie trzeba podawać, ale totalnie nic? Już pomijam kwestie najbardziej mnie drażniącą czyli podanie w strategii terminu przejścia - ten zacny przełom roku, a następnie zmianę o 180. Po co to było? Przez tak długi okres czasu próbowali przejść na rynek główny, w strategii jeszcze podali informację o przejściu, a następnie nagle przejście zrobiło się nieopłacalne? To jest największy absurd tego wszystkiego.