Jeśli to ma być w przyszłości solidnie wycenione, to jedną z opcji jest wpuszczenie akcjonariuszy, którzy są zainteresowani takim scenariuszem. Powiedzmy sobie szczerze, tak to się kręci na Wall Street. W dzisiejszych czasach nie sztuka mieć rację, trzeba mieć jeszcze "moc sprawczą", tzn. sprawią, że pojawi się konsensus, w który uwierzy reszta świata. Dużo do myślenia daje to, w jaki sposób wyceniane sa inne spółki nowych technologii, ciekawy jest case Palantir