No to już tłumaczę.
Po pierwsze, wyjątkowo nie lubię internetowego (i nie tylko) gamoństwa. A hasełka, typu "odpał, wybicie, mega wzrosty" i inne, klepane tutaj z uporem maniaka przez niektórych, wyjątkowo trącą gamoństwem.
Po drugie, nie mam, nie miałem i nie będę miał akcji ani tej spółki, ani żadnej innej. Po prostu w drodze wyjątku interesuje mnie ta konkretna spółka, i z podziwem obserwuję, jak można doprowadzić do lądowania a'la Smoleńsk całkiem nieźle funkcjonującą (15 lat temu) maszynę.