Kolejny dzień ten sam scenariusz - zerowy popyt i setki jeśli nie tysiące poukrywane na każdym poziomie. Ale nie bójcie się, w końcówce sesji "magiczna ręka rynku" wyciągnie w okolice zera, no może na minimalny minus.
Nie rozumiem tylko po co na tym forum piszecie w kólko jak to jest cudownie i wspaniale, sądząc po adresie IP pisze to kilka osób pod różnymi nickami, czyżby to wlaśnie piszący upychali?