No rzeczywiście wzrosty aż o 0.07% (7 setnych procenta), akcjonariusze w euforii. Prawda jest taka, że scenariusz ten sam od dawna - caly dzień walenia w rynek, mielenia, kręcenia i żonglowania pomiędzy slupami, a na koniec wyciągnięcie żeby upychanie nie rzucalo się tak w oczy.