Kursu nie trzeba niszczyć. Spółka i tak jest na krawędzi. Wystarczy ją leciutko pchnąć. Może i trzeba poświęcić 200-300k ale to tylko katalizator, który pewnie obniży kurs z odpowiednim mnożnikiem. Wiem Alusia, że to ty chciałabyś jak najszybciej upchnąć jak najwięcej akcji zanim to runie ale daj też innym się wykazać.
Dodatkowo nawet jak upchnie te 300k akcji po jeszcze w miarę dobrej cenie to założę się, że poczuje dużą ulgę, której nie zaznał od długiego-długiego czasu.